Moi pacjenci
Choroba jelit tzw. SIBO
Pijawki również działają wspaniale, jeżeli chodzi o problemy związane z jelitami.
Zgłosiła się do mnie młodziutka kobieta, u której lekarze zdiagnozowali chorobę jelit tzw. SIBO (zespół rozrostu bakteryjnego). Była szczuplutka, blada i nic w zasadzie nie mogła jeść.
Nie było jednak poprawy a antybiotyk, który zaczęła zażywać pogarszał jej stan. Widać było, że jest bardzo chora.
Pomalutku przy odpowiedniej diecie i zastosowaniu pijawek zaczęła wracać do zdrowia. Po zakończeniu kuracji i powrocie do zdrowia poinformowała mnie, że będąc na krótkim urlopie z mężem pozwoliła sobie na obiad w restauracji. Otrzymała ode mnie ostra reprymendę za to, że będąc rekonwalescentką tak “zaszalała” ale na szczęście wszystko było ok i w głębi ducha byłam z tego zadowolona, bo był to dowód na to, że wróciła do zdrowia i normalności😊
Dzisiaj w przerwie między zabiegami usiadłam, żeby napisać o cudownych pijawkach i ich potężnej sile. Za chwilkę przyjdzie pacjentka, u której leczę rwę kulszową i już po drugim zabiegu uwolniła się od silnych leków przeciwbólowych, a później umówione są na wizytę w gabinecie trzy kobiety i będą to zabiegi tzw. Hirudokompleksoterapii, dzięki której czują się wspaniale na ciele i duchu.😊 A po serii 6-ciu zabiegów ich odporność nabierze ogromnej mocy i poprawi się samopoczucie.
Pacjenci w moim gabinecie przyjmowani są pojedynczo co 2 godziny jedna osoba, której poświęcam cała swoją uwagę. Opowiadam o działaniu pijawek lekarskich, objaśniam wszystko co związane jest z objawami jakie mogą występować w dniu następnym po zabiegu. Każdy pacjent dostaje do domu w zapasie gotowy opatrunek, gdyby zaistniała potrzeba jego zmiany. Po wyjściu pacjenta z gabinetu jestem do jego dyspozycji przez 24h/dobę, gdyby zaistniało coś co powoduje u niego niepokój. Dnia następnego po pierwszym zabiegu, zawsze dzwonię do pacjenta, żeby dowiedzieć się czy wszystko jest w porządku i czy ma jakieś pytania.
Drętwiejące ręce oraz probelm ze ścięgnem Achillesa
Ostatnio przyszła do mnie kobieta, której drętwiały ręce, bolały ją bardzo ramiona i wszystko pięknie ustąpiło po paru zabiegach.
Chciałabym też napisać o problemach ze ścięgnem Achillesa. Zazwyczaj z tym problemem przychodzą pacjenci przysłani przez bezsilnego czasami lekarza ortopedę, który zaordynował wcześniej wszystko co mógł i powinno pomóc, ale niestety bez rezultatów czego konsekwencją było to, że pacjent nie mógł swobodnie się poruszać, bo ból nad pietą uniemożliwiał pacjentowi normalne chodzenie.
Pijawki działają wspaniale również i w tym przypadku. Po paru zabiegach pacjenci wychodzą wyleczeni.
Rwa kulszowa
Hirudoterapia wspaniale leczy wszelkie stany zapalne stawów, bóle kręgosłupa czy ostrogi piętowe. Są to najczęstsze przypadki z którymi mam ostatnio do czynienia.
Rwa kulszowa – czyli przypadłość, która “powala” osoby czasami zupełnie nie pozwalając choremu człowiekowi nawet poruszać się czy wstawać z łóżka. Osoby cierpią ogromny ból czasem trudny do wytrzymania pomimo przyjmowania leków przeciwbólowych. Te wszystkie dolegliwości mijają całkowicie po zastosowaniu leczenia pijawkami przez wprowadzenie do krwi hirudozwiazków.
Pacjenci poddani u mnie leczeniu po paru lub kilku zabiegach, a czasami nawet po pierwszym zabiegu czują ogromną ulgę, żeby po zakończeniu kuracji zapomnieć o problemie z rwą kulszowa…
Ciężkie przypadki
Minęło sporo czasu, a ja nie napisałam co się dzieje w moim gabinecie.
Znów zgłasza się dużo pacjentów. Wciąż jestem świadkiem potężnej siły natury, którymi są hirudozwiązki pijawek lekarskich.
Chciałabym napisać o kilku ciężkich przypadkach moich pacjentów, którzy przyszli do mnie z niebakteryjnym zapaleniem prostaty.
Mężczyźni, którzy mieli to nieszczęście zachorować na tę przypadłość zazwyczaj przez dwa lata poddawali się leczeniu medycyną konwencjonalną, które niestety nie przyniosły ulgi ani poprawy stanu dolegliwości, a wręcz stan ten z dnia na dzień pogarszał się nieustannie.
Lekarze co mogli to robili, stosowali różne metody leczenia i różne leki, ale bez skutków i zazwyczaj ostatnim zaleceniem była wizyta u psychiatry z podejrzeniem stanów psychosomatycznych… tym bardziej, że jednym z objawów jest impotencja.
Zazwyczaj pacjentami są młodzi mężczyźni i kiedy przychodzą do mnie są “zdruzgotani” brakiem poprawy więc poddają się leczeniu pijawkami w totalnej desperacji mając ostatnią nadzieję, że ta metoda leczenia im pomoże i zaczną normalnie żyć bez bólu i cieszyć się intymnym współżyciem.
Oczywiście pijawki pomagają jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość i pokore. U moich dotychczasowych pacjentów choroba ta została pokonana i wszystkie dolegliwości ustąpiły, a ja bardzo cieszyłam się jak wychodzili z ostatniego zabiegu szczęśliwi i mogli zapomnieć o koszmarze jaki przeżywali przez poprzednie lata przed leczeniem pijawkami.
Tak więc gdyby kogoś dopadła ta choroba to pijawki czekają.😊
Bezpieczeństwo
Od dwoch lat nie pisałam nic w zakładce „Aktualnosci” i różne były tego przyczyny.Jedną z nich i chyba najpoważniejszą były problemy techniczne,które w końcu zostały pokonane i teraz będę znowu opisywała różne przypadki z którymi pijawki sobie radzą.
Przyszło nam życ w zagrożeniu. Obawiamy się zarażenia koronawirusem i aby to zarażenie zminimalizować wszyscy musimy stosować się do zaleceń epidemiologów.
W moim gabinecie przestrzegam higieny i staram się żeby każdy czuł się komfortowo i bezpiecznie.
Pacjent który przychodzi do mnie ma do dyspozycji łazienkę gdzie myje i dezynfekuje rece.Zabieg trwa około 1,5 godz. i kiedy
po jego zakończeniu zostaje już sama to mam 30 min na odkażenie wszystkich sprzętów które były używane i solidnego przewietrzenia całego pomieszczenia.
Każdego dnia po zakończeniu pracy włączam ozonator (polskiej produkcji z atestem) i przez 45 min nocą ozon usuwa wszystkie bakterie i wirusy. Tak więc kolejny dzień zabiegów zaczynam w wysterylizowanym lokalu.
Zabiegi przeprowadzam co 2 godziny. Nikt nie czeka w poczekalni i każdy wchodzi do odkażonego i przewietrzonego gabinetu.
Zapraszam:)
Bolerioza
Od dłuższego czasu nosze się z zamiarem napisania wiadomości dla osób chorych na BOLERIOZĘ…. Pijawki w fantastyczny sposób radzą sobie z tą chorobą roznoszoną nie tylko przez kleszcze jak się okazuje:(:( … wielomiesięczne leczenie antybiotykami nie zawsze daje oczekiwane rezultaty, a wątroba i jelita pozbawione naturalnej flory bakteryjnej bardzo cierpią.
Zdarza się też czasami, że Bolerioza przybiera postać zupełnie innych chorób jak stwardnienie rozsiane czy RZS (mogą w organizmie występować dolegliwości podobne do tych chorób). Bolerioza to bardzo trudny przeciwnik i ciężko jest się go pozbyć, a dolegliwości są czasami nie do zniesienia i wyczerpujące organizm człowieka całkowicie. Jak do tej pory zgłosiło się do mnie 8 osób i wszystkie osiem wróciły do zdrowia co było potwierdzone badaniami i co najważniejsze dla mnie, to powrotem do normalnego funkcjonowania bez bóli stawów, bóli mięśni, głowy i ogólnego złego samopoczucia. Przeważnie stosowałam dla osób zgłaszających się do mnie (moim pacjentom)6-7 zabiegów co tydzień, stawiając od 4-8 pijawek. Zastanawiałam się czasami czy po 7 zabiegach pijawkami Boleria znika na zawsze i szczerze musze napisać, że nie wiem 🙁 … jednak pierwszy przypadek tej choroby wyleczyły pijawki 10 lat temu u mojej przyjaciółki, było to całkiem przypadkiem.
Właśnie 10 lat temu zaczynałam swoją „przygodę” z pijawkami. Moimi pierwszymi wtedy pacjentami była moja rodzina i przyjaciele, którzy wierzyli mi na słowo. Zaproponowałam wtedy mojej przyjaciółce, że zrobię jej hirudokompleksoterapie (6 zabiegów pijawkami co tydzień)Zabiegi te pomogą jej pozbyć się koszmarnych „uderzeń gorąca”, ponieważ klimakterium nas już dopadało. Powiedziałam jej też, że po zabiegach bardzo poprawi się jej komfort życia, samopoczucie,cera,odmłodzi sie psychicznie i fizycznie 🙂 … Zgodziła się na zabiegi, które jej zaproponowałam ale ze smutkiem poinformowała mnie, że boryka się z Boleriozą, że bolą ja bardzo stawy, źle się czuje i ma bardzo wysokie miano przeciwciał, czeka ją seria antybiotyków… Nie wiele wtedy jeszcze wiedziałam, a w każdym razie dużo mniej niż dzisiaj ale jedno wiedziałam, że stosowanie antybiotyków nie jest przeciwwskazaniem do stosowania pijawek.
Moja propozycja dla przyjaciółki była kusząca tym bardziej, że po przeprowadzeniu u siebie hirudokompleksoterapii czułam się fantastycznie a wszystko czym kusiłam moją przyjaciółkę u mnie się sprawdziło więc przystąpiłyśmy do zabiegów natychmiast. Zapomniałam kompletnie o boleriozie i cieszyłam się kiedy moja przyjaciółka Ania piękniała, kiedy zgłaszała mi o coraz mniejszych „uderzeniach gorąca” aż do całkowitego ustąpienia i o świetnym samopoczuciu. Byłam szczęśliwa bo „cel został osiągnięty”. Lata mijały i kiedyś rozmawiając przypominałyśmy sobie nasze pierwsze pijawkowania i wtedy moja przyjaciółka przypomniała sobie, że przecież kiedy pijawki likwidowały jej skutki klimakterium to od tamtego czasu nigdy więcej nie miała objawów boleriozy i tak jest do dzisiaj. Kiedy zaczynałyśmy te zabiegi 10 lat temu to Ania nie poddała się antybitykoterapii, a ja nawet o tym nie wiedziałam. Dzisiaj po 10-ciu latach jesteśmy teraz pewne, że pijawki w ostrym stanie boleriozy jakby przy okazji wyleczyły ją z tej choroby. Jest to najstarszy przypadek jaki pamiętam. Potem były następne przypadki z podobnym skutkiem. Każdy pacjent, po skończonych zabiegach, kiedy żegnał się ze mną zawsze był szczęśliwy,ze znowu czuje sie zdrowo…. Pijawki są GENIALNE właśnie dlatego, że moją przyjaciółkę wyleczyły z boleriozy jak wcześniej pisałam „przy okazji” ale jest też odwrotnie. Lecząc tę straszną chorobę „przy okazji” pijawki leczą też zupełnie inne dolegliwości. Nie można im powiedzieć: ” pijaweczki dzisiaj leczymy cysty na jajnikach” i tylko to. Można im powiedzieć „pijaweczki leczymy co tylko się da”, ale one tak właśnie działają, czyli „idą na całość”.
Nie mogę nigdy nikomu obiecać na 100%, że pijawki go wyleczą bo nigdy tego do końca nie wiem, ale mogę zagwarantować, że na pewno nie zaszkodzą. Pracując z nimi 10 lat, (co poczytuję sobie za zaszczyt) jestem jakby posrednikiem pomiedzy chorym człowiekiem a pijawkami ktorych ślinianki są pełne hirudozwiązków. Mogę uczciwie powiedzieć, że pijawki są NIEPRAWDOPODOBNIE SKUTECZNE. Zakładając w 2009 r swoją stronę www.leczeniepijawkami.eu napisałam o pijawkach, że są CUDEM NATURY i teraz po tylu latach mogę to mówić każdego dnia i każdemu. Kończąc moje wywody na temat boleriozy i nie tylko, namawiam wszystkich, którzy borykają się z ta straszną chorobą żeby koniecznie poddali się zabiegom pijawkowym bo w niczym to nie zagraża, a efektem może być dobre zdrowie, które jest dla wszystkich najcenniejsze….
Kręgosłup
Mój pacjent zachwycony efektami zabiegów opisał swój trudny przypadek zakonczony sukcesem.Poprosił abym zamiesciła na mojej stronie w „aktualnościach”. Jestem miło zaskoczona i czynie to z wielką przyjemnością…
„Opis mojego leczenia pijawkami…. Skontaktowałem się w sprawie leczenia pijawkami bo uważałem, że trzeba spróbować niekonwencjonalnego leczenia żeby obronić się przed nieuchronną operacją kręgosłupa zaordynowaną przez chirurga po odczytaniu rezonansu magnetycznego kręgosłupa (L3,L4,L5). Rozpoznanie: wyłączenie nerwu udowego lewej nogi z powodu ucisku na ten nerw na ww. odcinku kręgosłupa (noga stała się zimna i bez napięcia mięśniowego). Operacja wcale nie gwarantowała usunięcia mojej dolegliwości i jeszcze mogło mi grozić jeżdżenie na wózku po operacji, dlatego moja determinacja była bardzo duża żeby jej uniknąć. Tak po prawdzie, trochę wątpiłem w skuteczność leczenia i nigdy wcześniej nie dałbym sobie przystawiać pijawek ale ból był tak silny i trwał trzy tygodnie (nie pomagały zastrzyki ani żadne środki przeciwbólowe ?a operacja prywatnie za dwa m-ce bo z NFZ-u to za 8 m-cy), że dałbym sobie odrąbać nogę żeby nie czuć bólu. Chodziłem zgięty w pół tylko kilka kroków i musiałem się zatrzymywać żeby zmniejszyć ból, leżenie czy siedzenie z ciągłym bólem (trzeba było cały czas manewrować nogą żeby zmniejszyć ból).
Opisuję to wszystko żeby dać świadectwo potęgi leczenia pijawkami. Odbarczanie nerwu przez specjalistę od kręgosłupa i pijawki zrobiły wspaniałą ?robotę?. Po dwóch tygodniach mogłem się wyprostować i normalnie chodzić bez bólu (co za wspaniałe uczucie móc się wyprostować i nie czuć już bólu, to jak gdyby człowiek ponownie się narodził). To był dopiero początek leczenia ale skutki leczenia już były odczuwalne. Praktycznie co tydzień byłem na zabiegu i pijawki były stawiane wzdłuż przebiegu nerwu udowego, od jego początku aż do jego zakończenia, oprócz tego wzdłuż całego uda, kolana aż do połowy łydki. Wreszcie poczułem ciepło w nodze, wracało normalne krążenie krwi i normalne czucie w czasie dotykania ciała nogi. Trwało to wszystko ponad dwa miesiące. W trakcie terapii specjalista od kręgosłupa pobudził mi igłami nerw udowy do odnawiania się (jak się dowiedziałem odnawianie nerwu trwa długo /ok. 1mm na dzień, czyli całego ok. 3 lat/). Żeby przyspieszyć jego regenerację dalej chodziłam na zabiegi pijawkami ale już co dwa tygodnie jeszcze przez kilka następnych miesięcy. Tak już się przyzwyczaiłem do tej terapii pijawkami że sporadycznie dalej to kontynuuję z dobrymi efektami. Po roku postanowiłem sprawdzić co się dzieje z moim kręgosłupem i zrobiłem ponowny rezonans magnetyczny.
Okazało się, że wszystko jest ok. To co było powodem dolegliwości całkowicie zniknęło, byłem zdumiony. Jeszcze bardziej zdziwiony był lekarz. Teraz jestem całkowicie wyleczony, obyło się bez ryzykownej operacji. No cóż nie zawsze spotkanie ze skalpelem jest konieczne. Życzę wszystkim, którzy to czytają , żeby efekty stosowania terapii pijawkami dały tak zadawalające rezultaty. Muszę szczególnie podziękować Pani Joannie i Panu Sebastianowi za ogromny wkład pracy w moje wyzdrowienie i uzyskanie pełnej sprawności. Serdeczne dzięki! Grzegorz Sekora„.
Leczenie
Dzisiaj chciałam napisać o tym czego i dlaczego wymagam od moich pacjentów…. Kiedy zgłasza się do mnie pacjent (?schorowany człowiek?), to jest to niejednokrotnie jakby jego „ostatnia deska ratunku”. Ten człowiek przeszedł już często wszystko co było możliwe, łącznie z naturalnymi metodami leczenia i pijawki zostały jako ostatnie :). Wcześniej może wierzył w leczenie, ale nic z tego nie wyszło więc przychodzi zrezygnowany na pijawki, żeby jeszcze raz spróbować innego niekonwencjonalnego leczenia (gdy nie było leków, dawniej właśnie tak leczono ludzi).
Miałam już kilkunastu pacjentów sceptycznie nastawionych do hirudoterapii (leczenie pijawkami). Byli ludzie tacy co nie wierzyli w leczenie i nie podobały im się pijawki. Rozumiem obrzydzenie przy pierwszym zabiegu, wynika to z obawy i nieznajomości stosowania tej metody ale po kolejnych zabiegach i po obserwacji tych zwierzątek, każdy mój pacjent akceptuje pijawki i zaczyna je bardzo lubić (szczególnie gdy zaczyna widzieć pozytywne efekty). Pacjent może się denerwować i jak wcześniej pisałam może być sceptycznie nastawiony ale……….. bezwzględnie wymagam od moich pacjentów cierpliwości w leczeniu. W trakcie leczenia zawsze pozostaję w kontakcie telefonicznym z pacjentem (zarówno bezpośrednio po zabiegu jak i w czasie przerw pomiędzy zabiegami). Tłumaczę, że powinni być cierpliwi i pełni pokory w trakcie leczenia, a efekty powinny się pojawić (w różnym czasie, zarówno w trakcie jak i po stosowaniu pijawek). Leczenie pijawkami to zupełnie coś innego niż lekarstwami. Tutaj nie ma nic „szybko” (czasami zdarza się szybko i jest to dla mnie zawsze wielką radością i dla pacjenta również. Trzeba też powiedzieć co to znaczy „szybko” – to pozytywne efekty jakie wystąpią do dwóch dni po zabiegu i tak też bywa, ale rzadko. Leki przeciwbólowe działają bardzo szybko ale nie leczą, usuwają jedynie ból. Hirudozwiązki wprowadzane do krwi pacjenta przez pijawki, krążą razem z nią po całym organizmie i docierając do przyczyny dolegliwości, usuwając ją lub pobudzając organizm pacjenta do działania. Efektem tego jest ustąpienie skutków czyli objawów chorobowych. Nigdy nie widomo jak długo to będzie trwało.
Zależy to od bardzo wielu czynników: od wieku pacjenta, od tego jak długo choroba szaleje w organizmie i od osobistych predyspozycji człowieka. Ta ostatnia zależność jest zawsze największa tajemnicą… i dlatego trzeba być cierpliwym i spokojnie czekać na efekty, które w 90% zawsze nadchodzą. Tutaj chce opisać ostatni taki przypadek: młody mężczyzna zgłosił się do mnie na wiosnę br. z bolącym kolanem i z naroślą na tym kolanie. Lekarze próbowali coś z tym zrobić ale nic nie pomagało. Nie wiadomo było dokładnie co z tym kolanem się dzieje. Po wstępnej rozmowie zaproponowałam 5 zabiegów co tydzień. Pacjent przychodził co tydzień na zabieg i właściwie pożegnaliśmy się jakby pokonani: (mówiłam Panu Adamowi ? ?zdarza się tak, że hirudozwiązki, które dostały się do kolana potrzebują więcej czasu niż 5 tygodni i że na efekty czasami trzeba jeszcze poczekać dłużej niestety… pożegnaliśmy się. Dwa tygodnie temu zadzwonił do mnie i przypomniał mi się jako „wątpiący pacjent” z kolanem i przepraszał mnie, że był sceptykiem bo stało się tak jak mówiłam. Kolano jest jak nowe, narośl gdzieś zniknęła i wszystko jest super. Przyznał mi się, że po wg. niego nieudanej próbie zabiegów pijawkami, zgłosił się do lekarza ortopedy i po badaniach został zakwalifikowany do operacji. Na szczęście 🙂 termin został wyznaczony na połowę listopada. Zadzwonił do mnie przed operacją i prosił, żeby pooglądała to kolano i powiedziała czy ma iść na operację, bo wg niego wszystko jest ok. Oczywiście odmówiłam ponieważ ja nie jestem lekarzem tylko biologiem. Znam się trochę leczeniu na pijawkami i nie mogę wydawać żadnej lekarskiej diagnozy. Doradziłam pacjentowi, żeby spokojnie udał się na wcześniej umówioną przed operacją konsultację, gdzie lekarz ortopeda zaleci dalsze postepowanie.
Pan Adam zadzwonił do mnie po tej wizycie bardzo, bardzo szczęśliwy i poinformował mnie, że operacja jest wykluczona. Kolano jest całkowicie zdrowe. Lekarz był zdumiony i dopytywał co takiego w ciągu tych miesięcy się wydarzyło. Mój pacjent powiedział o zabiegach pijawkami, a ortopeda na to, że coraz częściej słyszy o wspaniałych efektach pijawek. Właściciel tego kolana 🙂 bardzo mi dziękował i przepraszał za to, że był takim sceptykiem :):). Ja byłam szczęśliwa, że zabiegi pijawkami go wyleczyły z dolegliwości. Właśnie dlatego wymagam cierpliwości. Oprócz cierpliwości wymagam również pokory. Pokory dlatego, że to natura leczy chorego człowieka. Natura to potęga i w tym przypadku należy się jej jakby poddać, nie wymądrzać się. Nic nie przyspieszać, trzeba docenić jej niesamowitą siłę. O tym chciałam dzisiaj napisać.
Na sam koniec dzisiejszej pisaniny chciałam wspomnieć jeszcze o bardzo chorej na zatoki młodej kobiecie. Od czterech lat zmaga się z tą dolegliwością. Połknęła już masę antybiotyków i sterydów każdego dnia w trakcie leczenia. Żaliła się, że nie czuje żadnych zapachów, nie oddycha przez nos koszmarna sprawa ?. Po drugim zabiegu pijawkami odzyskała węch, a po piątym zaczęła znowu używać nosa jako części układu oddechowego. Jest bardzo schorowana i czeka nas jeszcze trochę zabiegów ale postępy są już ogromne:) sterydy już nie są potrzebne… Myślę, że będzie dobrze ale trzeba właśnie wykazać się cierpliwością i pokora. Dostałam tez info, że mój młodziutki pacjent lat 18, którego pijawki wyleczyły z choroby Hashimoto ponad rok temu nadal jest zdrowy i wszystkie badania są ok:):)
Cud życia
Ponieważ przed godziną moja pacjentka poinformowała mnie, że zaszła w ciążę, a wg. opinii lekarzy w zasadzie było to niemożliwe, to musze napisać: HURRRRA!!!!! Jest to już czwarta ciąża, która ewidentnie powstała po zabiegach i kuracji pijawkami. W tym wypadku kobieta ma 41 lat i zmagała się z potwornymi problemami z macicą i aż tak poważnymi, że groziło jej usuniecie tego organu. Było wiele zabiegów i sporo pijawek ?żerowało? na tej kobiecie ale ich (pijawek) życie, które im odbieram po zabiegu nie poszło na marne…. Trzymam mocno kciuki za szczęśliwy rozwój maleństwa, które powstało i dalsze dobre wiadomości od pacjentki.
Kolejnym sukcesem ostatnich tygodni było wyleczenie kobiety u której lekarz zdiagnozował gościec czyli reumatoidalne zapalenie stawów. Gdy zgłosiła się do mnie była w tragicznym stanie. Wszystkie stawy miała potwornie spuchnięte i obolałe. Dłonie, stopy, łokcie, kolana… koszmar! Całe nogi miała spuchnięte, grube, obolałe i nie mogły wypełniać roli do jakiej są przeznaczone. Kobieta bardzo cierpiała i źle to wszystko znosiła. Mówiła mi, że boli ja całe ciało… W trakcie rozmowy dowiedziałam się ze przed chorobą ukąsił ją kleszcz. Wcześniej była zdrową silną kobietą. Zanim przystąpiłam do zabiegów poradziłam żeby zrobiła sobie trzy dniowa kuracje z liści laurowych, która to kuracja ?oczyszcza? skutecznie i koi bóle stawów. Były już pierwsze sygnały że ?idziemy w dobrym kierunku?. Kolejne zabiegi leczenia pijawkami przeszły moje oczekiwania, z tygodnia na tydzień była niesamowita poprawa. Poprosiłam też moja pacjentkę żeby piła dwa litry wody z cytryną każdego dnia i odstawiła zupełnie cukier i bardzo ograniczyła pieczywo. Podporządkowała się moim prośbom i wszystko to razem z pijawkami doprowadziło kobietę do pełnego zdrowia.
Znam moc pijawek i byłam prawie pewna, że jeżeli nie wyleczymy to przynajmniej zatrzymamy tę straszną chorobę. Czasami patrzę na dokonania pijawek jak na CUD i w tym wypadku też doznałam takiego uczucia…. Życzę każdemu, żeby mógł przeżywać takie wspaniałe emocje patrząc jak schorowany, nieszczęśliwy, skulony w potwornym bólu człowiek wraca do zdrowia. Jak zaczyna się uśmiechać i znowu cieszyć życiem, które było już męką…. Powrót do zdrowia oprócz wspaniałego samopoczucia i ustąpienia wszystkich absolutnie objawów jest udokumentowany badaniami zleconymi przez lekarza reumatologa. Wszystko to trwało 5 tygodni i jestem zdumiona szybkością powrotu do zdrowia.
Szczerze mówiąc to podejrzewam, że to mogła być bolerioza ( pijawki świetnie dają sobie z nią rade) ale to jest w sumie obojętne bo najważniejsze, że kobieta jest uratowana i w pełni zdrowa. Jest odmieniona i zupełnie inaczej wygląda gdy po raz pierwszy z nią rozmawiałam….
Torbiel
Chciałam napisać o ostatnich sukcesach pijawek:) a więc młoda kobieta która miała 12-sto cm torbiel na jajniku i miała poważny problem z zajściem w ciąże po trzech zabiegach szczęśliwie w nią zaszła a torbiel zmniejszył się do 2 cm:):):) nie przypuszczałam,ze tak szybko osiągniemy sukces i jest to kolejny dowód na to jak mało wiemy o działaniu pijawek.Wiemy tylko ze są skuteczne,ale po jakim czasie o tym sie można przekonać tego nie wie nikt….kolejna kobieta zostanie szczęśliwą mama 🙂 dzięki pomocy hirudozwiązków. Młoda dziewczynka lat 17 która miała zaordynowane od dwóch lat hormony po ich odstawieniu ( była już tega i pryszczata) po pięciu zabiegach dostała okres.Kontynuowałyśmy dalej zaplanowane „spotkania ” z pijawkami i po 30 dniach dostała kolejną menstruacje.Terapia zakończona po 7-miu zabiegach.Przy okazji problemy z zatokami też zostały pokonane. 5 zabiegów pijawkami pozbawiły kobietę hemoroidów i jest teraz szczęśliwa.Nie musi używać żadnych czopków,maści, nie cierpi każdego dnia.Problem z hemoroidami trwał od wielu wielu lat….
Zalecenia i ciekawa historia
Kiedy moi pacjenci leżą z pijawkami przyssanymi do ciała i już są uspokojeni bo pokonali obrzydzenie i strach przed (pieknymi w słoncu) pierścienicami, to przekazuję im różne zalecenia,które powinni przestrzegac. Ponieważ zabieg zazwyczaj trwa koło dwóch godzin to mam sporo czasu na to,żeby opowiedziec moim pacjentom o przeróżnych zabiegach jakie przyszło mi przeprowadzic u ludzi i zwierzat w Europie i w Afryce,gdzie byłam na zaproszenie lekarza chirurga-ortopedy,który chciał poznać przynajmniej podstawy hirudoterapii. Już kilka razy usłyszałam od moich pacjentów,że powinnam opisać czego dokonuja pijawki „wstrzykując” do krwi hirudozwiązki czyli substancje biologicznie czynne,dokonujące często wrecz rewolucji w chorych organizmach.
Pomyślałam, ze faktycznie moge tutaj czasami opowiedziec o hirudoterapii.Przybliżyć wszystkim,którzy tutaj do mnie zaglądną zagadnienie leczenia pijawkami lekarskimi. Zastanawiam sie od czego zacząć opowieści i pomyślałam,ze opisze na początek przypadek beznadziejny jaki udało sie pijawkom pokonać.Rodzina mocno starszej kobiety zaprosiła mnie,żebym ratowała nogę ich mamy która była umęczona miażdżycą.Miała ta kobieta tylko jedną noge,bo druga była już amputowana powyżej kolana pare lat wcześniej.W skrócie tylko napisze,ze udało sie chociaż było ciężko,ale nie o tym chciałam opowiedzieć.Chciałam napisać o bólach fantomowych ( potworne bóle kończny która była amputowana i której już nie było ).Dało się je znosic tylko po podaniu morfiny.
Rozmawiałam z tą starsza kobieta i prosiłam,żeby mi opisała gdzie ten ból powstaje,gdzie sie zaczyna i jak ona to czuje.Opowiedziała mi,że ból zaczyna sie jakby w mózgu,schodzi w dół przez kręgosłup lędźwiowy do kikuta a następnie ściska jakby w strasznym imadle te część nogi której już nie ma…kobieta wyła z bólu i nie było znikąd żadnej pomocy oprócz coraz większych dawek morfiny. Zapytałam tej Pani czy pozwoli na to,żebym spróbowała pijawkami pomóc w usunieciu tego straszliwego bólu.Nie miałam żadnego doświadczenia w tego typu zabiegach ale przekonana empirycznie o nieprawdopodobnych możliwościach pijawek podjełam sie kompletnie bez ryzykownego zabiegu.W najgorszym razie bóle pozostałyby jak do tej pory.Zagłebiłam sie wczesniej w temacie drogi jaką ten ból wędruje i postawiłam pijawki po jednej na wyrostki sutkowate (za uszami), dwie na kregosłupie szyjnym, 4szt w odcinku kregosłupa L4-L5 oraz 4 pijawki na koncu kikuta.Efekty przeszły moje oczekiwania.Po jednym zabiegu potworny” imadłowy ” ból ustąpił i poproszona pacjentka o opisanie tego co sie działo przedstawiła to tak: ból dużo lżejszy zaczynał sie w głowie i wedrował w dół jak do tej pory, a kiedy dochodził do końca kikuta to jakby rozpraszał sie w przestrzeń…..” Mozna powiedziec ” i po bólu” i faktycznie tak było co uważam za mistrzostwo swiata,chociaz niestety kobieta musiała brać morfine ponieważ była już od niej uzalezniona. Z tego co wiem to w mniejszych dawkach….