Aktualności


Dodano: 2017-12-12 12:12:04
Ponieważ przed godziną moja pacjentka poinformowała mnie, że zaszła w ciążę, a wg. opinii lekarzy w zasadzie było to niemożliwe, to musze napisać: HURRRRA!!!!! Jest to już czwarta ciąża, która ewidentnie powstała po zabiegach i kuracji pijawkami. W tym wypadku kobieta ma 41 lat i zmagała się z potwornymi problemami z macicą i aż tak poważnymi, że groziło jej usuniecie tego organu. Było wiele zabiegów i sporo pijawek „żerowało” na tej kobiecie ale ich (pijawek) życie, które im odbieram po zabiegu nie poszło na marne.... Trzymam mocno kciuki za szczęśliwy rozwój maleństwa, które powstało i dalsze dobre wiadomości od pacjentki. Kolejnym sukcesem ostatnich tygodni było wyleczenie kobiety u której lekarz zdiagnozował gościec czyli reumatoidalne zapalenie stawów. Gdy zgłosiła się do mnie była w tragicznym stanie. Wszystkie stawy miała potwornie spuchnięte i obolałe. Dłonie, stopy, łokcie, kolana... koszmar! Całe nogi miała spuchnięte, grube, obolałe i nie mogły wypełniać roli do jakiej są przeznaczone. Kobieta bardzo cierpiała i źle to wszystko znosiła. Mówiła mi, że boli ja całe ciało... W trakcie rozmowy dowiedziałam się ze przed chorobą ukąsił ją kleszcz. Wcześniej była zdrową silną kobietą. Zanim przystąpiłam do zabiegów poradziłam żeby zrobiła sobie trzy dniowa kuracje z liści laurowych, która to kuracja „oczyszcza” skutecznie i koi bóle stawów. Były już pierwsze sygnały że „idziemy w dobrym kierunku”. Kolejne zabiegi leczenia pijawkami przeszły moje oczekiwania, z tygodnia na tydzień była niesamowita poprawa. Poprosiłam też moja pacjentkę żeby piła dwa litry wody z cytryną każdego dnia i odstawiła zupełnie cukier i bardzo ograniczyła pieczywo. Podporządkowała się moim prośbom i wszystko to razem z pijawkami doprowadziło kobietę do pełnego zdrowia. Znam moc pijawek i byłam prawie pewna, że jeżeli nie wyleczymy to przynajmniej zatrzymamy tę straszną chorobę. Czasami patrzę na dokonania pijawek jak na CUD i w tym wypadku też doznałam takiego uczucia.... Życzę każdemu, żeby mógł przeżywać takie wspaniałe emocje patrząc jak schorowany, nieszczęśliwy, skulony w potwornym bólu człowiek wraca do zdrowia. Jak zaczyna się uśmiechać i znowu cieszyć życiem, które było już męką.... Powrót do zdrowia oprócz wspaniałego samopoczucia i ustąpienia wszystkich absolutnie objawów jest udokumentowany badaniami zleconymi przez lekarza reumatologa. Wszystko to trwało 5 tygodni i jestem zdumiona szybkością powrotu do zdrowia. Szczerze mówiąc to podejrzewam, że to mogła być bolerioza ( pijawki świetnie dają sobie z nią rade) ale to jest w sumie obojętne bo najważniejsze, że kobieta jest uratowana i w pełni zdrowa. Jest odmieniona i zupełnie inaczej wygląda gdy po raz pierwszy z nią rozmawiałam....
Dodano: 2017-12-12 12:10:30
Dzisiaj chciałam napisać o tym czego i dlaczego wymagam od moich pacjentów.... Kiedy zgłasza się do mnie pacjent („schorowany człowiek”), to jest to niejednokrotnie jakby jego "ostatnia deska ratunku". Ten człowiek przeszedł już często wszystko co było możliwe, łącznie z naturalnymi metodami leczenia i pijawki zostały jako ostatnie :). Wcześniej może wierzył w leczenie, ale nic z tego nie wyszło więc przychodzi zrezygnowany na pijawki, żeby jeszcze raz spróbować innego niekonwencjonalnego leczenia (gdy nie było leków, dawniej właśnie tak leczono ludzi). Miałam już kilkunastu pacjentów sceptycznie nastawionych do hirudoterapii (leczenie pijawkami). Byli ludzie tacy co nie wierzyli w leczenie i nie podobały im się pijawki. Rozumiem obrzydzenie przy pierwszym zabiegu, wynika to z obawy i nieznajomości stosowania tej metody ale po kolejnych zabiegach i po obserwacji tych zwierzątek, każdy mój pacjent akceptuje pijawki i zaczyna je bardzo lubić (szczególnie gdy zaczyna widzieć pozytywne efekty). Pacjent może się denerwować i jak wcześniej pisałam może być sceptycznie nastawiony ale........... bezwzględnie wymagam od moich pacjentów cierpliwości w leczeniu. W trakcie leczenia zawsze pozostaję w kontakcie telefonicznym z pacjentem (zarówno bezpośrednio po zabiegu jak i w czasie przerw pomiędzy zabiegami). Tłumaczę, że powinni być cierpliwi i pełni pokory w trakcie leczenia, a efekty powinny się pojawić (w różnym czasie, zarówno w trakcie jak i po stosowaniu pijawek). Leczenie pijawkami to zupełnie coś innego niż lekarstwami. Tutaj nie ma nic "szybko" (czasami zdarza się szybko i jest to dla mnie zawsze wielką radością i dla pacjenta również. Trzeba też powiedzieć co to znaczy "szybko" - to pozytywne efekty jakie wystąpią do dwóch dni po zabiegu i tak też bywa, ale rzadko. Leki przeciwbólowe działają bardzo szybko ale nie leczą, usuwają jedynie ból. Hirudozwiązki wprowadzane do krwi pacjenta przez pijawki, krążą razem z nią po całym organizmie i docierając do przyczyny dolegliwości, usuwając ją lub pobudzając organizm pacjenta do działania. Efektem tego jest ustąpienie skutków czyli objawów chorobowych. Nigdy nie widomo jak długo to będzie trwało. Zależy to od bardzo wielu czynników: od wieku pacjenta, od tego jak długo choroba szaleje w organizmie i od osobistych predyspozycji człowieka. Ta ostatnia zależność jest zawsze największa tajemnicą... i dlatego trzeba być cierpliwym i spokojnie czekać na efekty, które w 90% zawsze nadchodzą. Tutaj chce opisać ostatni taki przypadek: młody mężczyzna zgłosił się do mnie na wiosnę br. z bolącym kolanem i z naroślą na tym kolanie. Lekarze próbowali coś z tym zrobić ale nic nie pomagało. Nie wiadomo było dokładnie co z tym kolanem się dzieje. Po wstępnej rozmowie zaproponowałam 5 zabiegów co tydzień. Pacjent przychodził co tydzień na zabieg i właściwie pożegnaliśmy się jakby pokonani: (mówiłam Panu Adamowi – „zdarza się tak, że hirudozwiązki, które dostały się do kolana potrzebują więcej czasu niż 5 tygodni i że na efekty czasami trzeba jeszcze poczekać dłużej niestety... pożegnaliśmy się. Dwa tygodnie temu zadzwonił do mnie i przypomniał mi się jako "wątpiący pacjent" z kolanem i przepraszał mnie, że był sceptykiem bo stało się tak jak mówiłam. Kolano jest jak nowe, narośl gdzieś zniknęła i wszystko jest super. Przyznał mi się, że po wg. niego nieudanej próbie zabiegów pijawkami, zgłosił się do lekarza ortopedy i po badaniach został zakwalifikowany do operacji. Na szczęście :) termin został wyznaczony na połowę listopada. Zadzwonił do mnie przed operacją i prosił, żeby pooglądała to kolano i powiedziała czy ma iść na operację, bo wg niego wszystko jest ok. Oczywiście odmówiłam ponieważ ja nie jestem lekarzem tylko biologiem. Znam się trochę leczeniu na pijawkami i nie mogę wydawać żadnej lekarskiej diagnozy. Doradziłam pacjentowi, żeby spokojnie udał się na wcześniej umówioną przed operacją konsultację, gdzie lekarz ortopeda zaleci dalsze postepowanie. Pan Adam zadzwonił do mnie po tej wizycie bardzo, bardzo szczęśliwy i poinformował mnie, że operacja jest wykluczona. Kolano jest całkowicie zdrowe. Lekarz był zdumiony i dopytywał co takiego w ciągu tych miesięcy się wydarzyło. Mój pacjent powiedział o zabiegach pijawkami, a ortopeda na to, że coraz częściej słyszy o wspaniałych efektach pijawek. Właściciel tego kolana :) bardzo mi dziękował i przepraszał za to, że był takim sceptykiem :):). Ja byłam szczęśliwa, że zabiegi pijawkami go wyleczyły z dolegliwości. Właśnie dlatego wymagam cierpliwości. Oprócz cierpliwości wymagam również pokory. Pokory dlatego, że to natura leczy chorego człowieka. Natura to potęga i w tym przypadku należy się jej jakby poddać, nie wymądrzać się. Nic nie przyspieszać, trzeba docenić jej niesamowitą siłę. O tym chciałam dzisiaj napisać. Na sam koniec dzisiejszej pisaniny chciałam wspomnieć jeszcze o bardzo chorej na zatoki młodej kobiecie. Od czterech lat zmaga się z tą dolegliwością. Połknęła już masę antybiotyków i sterydów każdego dnia w trakcie leczenia. Żaliła się, że nie czuje żadnych zapachów, nie oddycha przez nos koszmarna sprawa . Po drugim zabiegu pijawkami odzyskała węch, a po piątym zaczęła znowu używać nosa jako części układu oddechowego. Jest bardzo schorowana i czeka nas jeszcze trochę zabiegów ale postępy są już ogromne:) sterydy już nie są potrzebne... Myślę, że będzie dobrze ale trzeba właśnie wykazać się cierpliwością i pokora. Dostałam tez info, że mój młodziutki pacjent lat 18, którego pijawki wyleczyły z choroby Hashimoto ponad rok temu nadal jest zdrowy i wszystkie badania są ok:):) ________________________________________
Dodano: 2017-10-05 22:46:46
Chciałam napisać o ostatnich sukcesach pijawek:) a więc młoda kobieta która miała 12-sto cm torbiel na jajniku i miała poważny problem z zajściem w ciąże po trzech zabiegach szczęśliwie w nią zaszła a torbiel zmniejszył się do 2 cm:):):) nie przypuszczałam,ze tak szybko osiągniemy sukces i jest to kolejny dowód na to jak mało wiemy o działaniu pijawek.Wiemy tylko ze są skuteczne,ale po jakim czasie o tym sie można przekonać tego nie wie nikt....kolejna kobieta zostanie szczęśliwą mama :) dzięki pomocy hirudozwiązków. Młoda dziewczynka lat 17 która miała zaordynowane od dwóch lat hormony po ich odstawieniu ( była już tega i pryszczata) po pięciu zabiegach dostała okres.Kontynuowałyśmy dalej zaplanowane "spotkania " z pijawkami i po 30 dniach dostała kolejną menstruacje.Terapia zakończona po 7-miu zabiegach.Przy okazji problemy z zatokami też zostały pokonane. 5 zabiegów pijawkami pozbawiły kobietę hemoroidów i jest teraz szczęśliwa.Nie musi używać żadnych czopków,maści, nie cierpi każdego dnia.Problem z hemoroidami trwał od wielu wielu lat....
Dodano: 2017-01-07 03:05:13
Zastanawiałam się ostatnio o czym powinnam napisać,z czym najczęściej sie spotykam, z jakimi chorobami przychodzi nam razem z pijawkami sie zmagac.....i już wiem! chyba najwiekszym problemem są choroby kobiece.Choroby,które sa skutkiem problemów hormonalnych.W ciągu tych lat zgłosiło sie do mnie 5 młodych a czasami bardzo młodych kobiet,które z powodu zaniku menstruacji zmagały sie różnymi kuracjami opartymi na bazie hormonów.Co 6 miesiecy zazwyczaj miały zalecane odstawienie leków ( menstruacje były regularne) i wówczas problem powracał:( W tym czasie przeprowadzałam zabiegi pijawkami i były one przeprowadzane co 7 lub 14 dni.Zalecam w takich przypadkach 6-7 zabiegów.Efekty sa fantastyczne i chociaz nigdy nie moge nikomu gwarantować wyleczenia to jednak we wszystkich tych przypadkach pijawki odniosły pełny sukces:) i jest to wyleczenie ostateczne ponieważ menstruacja pojawia sie zazwyczaj po 5-tym zabiegu i potem po zakonczeniu terapii kobiety miesiączkowały regularnie.Hirudozwiązki w nieprawdopodobny sposób oddziałowuja na układ hormonalny którego zakłócenia sa przyczyną wielu chorób kobiecych i nie tylko. Leczyłam też pacjentke,która miała po dwie cysty na jajnikach i groziła jest kuracja hormonalna...poprosiła lekarza ginekologa,żeby dał jej przynajmniej miesiąc,bo chce spróbować naturalnymi metodami pozbyc sie ich.Pare lat wcześniej pijawkami likwidowałyśmy powstajace na nogach zylaki z wielkim powodzeniem to i tym razem kobieta chciała skorzystac z zabiegów.Ponieważ miałysmy tylko 4 tygodnie do ponownej wizyty u ginekologa wiec byłam pełna obaw czy w tak krótkim czasie hirudozwiązki poradza sobie z tymi cystami.Zabiegi robiłysmy co 7 dni i po czwartym zabiegu była wizyta u lekarza,który wykonał badanie USG dopochwowe....moja pacjentka przyszła na koleny 5-ty już zabieg z wynikami i zdjęciem zupełnie "czystych " jajników.Byłysmy zachwycone,że udało sie tak szybko.Wczesniej już były oznaki,które mogły świadczyc o tym,że hormony zaczynaja działać prawidłowo ponieważ inne dolegliwości związane z zaburzeniami hormonalnymi wczesniej już ustepowały. Hirudozwiązki regulują menstruacje,uwalniaja kobiety od strasznych czasami bóli,które im towarzyszą.Zwiekszają bardzo szanse na zajście w ciążę.Ostatnio zgłosiła sie do mnie kobieta lat 42,która wiosną 2016r zaszła w ciążę bliżniaczą i niestety zakonczyła sie ona poronieniem:( Ponieważ bardzo zalezało jej na urodzeniu dziecka i chciała zajśc w ciążę jak najszybciej to korzystała z pomocy lekarza naprotechnologa ( polecam zapoznanie sie z ta metodą jezeli ktoś ma problemy z zajściem w ciążę )czego efektem było jak sama mówi " zajście w ciążę od pierwszego strzału".W początkowej jej fazie powaznie zachorowała to skończyło sie jak wczesniej pisałam poronieniem:( Od tamtego czasu pojawiły sie powazne powikłania i osłabienie odpornośi.Chorowała ciągle ( w lecie miała ciężkie zapalenie krtani.Ciągle krwawiła i wszystko "szło w złą stronę".Zgłosiła sie do mnie we wrzesniu i rozpczełyśmy zabiegi pijawkami..... Poniewaz cały czas,każdego dnia wypełnia specjalną kartę obserwcji,co jest konieczne żeby móc się stosowac do zalecen lekarza nanopretochnologa mamy dokładny obraz zmian hormonalnych jakie zachodzą u niej po kolejnych zabiegach pijawkami. To jest cos niesamowitego! po raz pierwszy widać dokładnie jakim zbawieniem dla kobiet są hirudozwiązki wstrzykiwane przez pijawki.Poczatkowo w pierwszym cyklu pojawił sie pojedynczy dzień płodny,w kolejnym cyklu zwiekszyło się do dwóch dni płodnych ale oddzielonych dniami mniej płodnymi a w trzecim czyli grudniowym były już w jednym ciagu trzy dni najbardziej płodne.Zrobimy jeszcze dwa zabiegi i na wiosne po dalszych obserwacjach swojego organizmu mam nadzieje,że znowu bedzie ciąża "od jednego strzału" ) i tym razem szczesliwie donoszona,za co bede mocno trzymała kciuki:) Sporo już napisałam,ale jeżeli pisze już o problemach hormonalnych kobiet to musze wspomniec o najwiekszym chyba sukcesie z tego obszaru chorób w wiec o wyleczonej endometriozie.Jest to cięzka choroba kobieca z którą trudno jest " skutecznie zawalczyc".Zgłosiła sie kobieta lat 40 która przez 18 lat była leczona bez rezultatu:( Markery nowotworowe CA-125 często przekraczały wysoko normę czasami o 100% i wówczas była poddawana zabiegom,a po jakimś czasie wszystko wracało.Doswiadczała wszystkich skutków tej choroby.....pijawki ja wyleczyły,ale to była najdłuższa terapia jaka przeprowadzałam i trwała półtora roku.Zanim przystapiłam do leczenia to szukałam cos na ten temat w ukrainskich materiałach poświęconych leczeniu pijawkami.Trafiłam na dokładny opis procedur leczenia endometriozy i całkowicie sie mu podporządkowałam.Co kilka miesiecy pacjentka była poddawana badaniom zalecanym przez lekarza zajmującego sie jej ciezką choroba.Markery nowotworowe spadały niesamowicie i pozostałe badania były równiez coraz lepsze.Po zakonczeniu kuracji moja pacjentka czuła sie fantastycznie,wypiekniała i czuła sie znowu 100%-tową kobietą.Badania wykonane na zakonczenie były rewelacyjne.Troszkę bałam sie ja "puścić" samotnie bez pijawek bo chociaz bezgranicznie ufam pijawkom i wiem,że leczą ostatecznie to jednak byłam pełna niepokoju kiedy po półk roku od zakonczenia kuracji pacjentka poddała sie kolejnym badaniom.Byłam bardzo szczesliwa,kiedy z radościa poinformowała mnie,że wyniki są równiez prawidłowe a ona sama nadal czuje sie świetnie.Był to ogromny sukces!! takie wiadomosci uskrzydlaja mnie i tylko moge czuc sie wyrózniona,że przyszło mi jako biologowi z wykształcenia i zamiłowania korzystać z darów natury, pomagac ludziom i zwierzetom... Mam nadzieje,że za jakiś czas znowu przyjdzie mi ochota na podzielenie sie z całym światem:):):) sukcesami pijawkowymi:):) a jest sie czym dzielic oj jest! Zapomniałam napisac jezeli już poruszyłam temat hormonów,że wręcz rewelacyjne sa efekty stosowania pijawek u kobiet w okresie klimakterium kiedy to "uderzenia goraca" poty i depresje zaczynaja nam zatruwać zycie.....stosujac w tym cieżkim dla kobiet okresie terapie co pół roku całkowicie możemy zapomniec o tym wszystkim co tak bardzo dokucza.Wielu kobietom pijawki przywróciły radość zycia i zapomniały o swoim trudnym czasie.Ja jestem tego "żywym przykładem" bo spotkanie z pijawkami przypadło mi w czasie wchodzenia w "ostre klimakterium". Natychmiast kiedy dowiedziałam sie jak maja zbawienne działanie to sprawdziłam z wielką nadzieja na sobie i polecam pijawki każdej "umordowanej" klimakterium kobiecie......
Dodano: 2016-11-15 23:18:01
Kiedy moi pacjenci leżą z pijawkami przyssanymi do ciała i już są uspokojeni bo pokonali obrzydzenie i strach przed (pieknymi w słoncu) pierścienicami, to przekazuję im różne zalecenia,które powinni przestrzegac. Ponieważ zabieg zazwyczaj trwa koło dwóch godzin to mam sporo czasu na to,żeby opowiedziec moim pacjentom o przeróżnych zabiegach jakie przyszło mi przeprowadzic u ludzi i zwierzat w Europie i w Afryce,gdzie byłam na zaproszenie lekarza chirurga-ortopedy,który chciał poznać przynajmniej podstawy hirudoterapii. Już kilka razy usłyszałam od moich pacjentów,że powinnam opisać czego dokonuja pijawki "wstrzykując" do krwi hirudozwiązki czyli substancje biologicznie czynne,dokonujące często wrecz rewolucji w chorych organizmach. Pomyślałam,ze faktycznie moge tutaj czasami opowiedziec o hirudoterapii.Przybliżyć wszystkim,którzy tutaj do mnie zaglądną zagadnienie leczenia pijawkami lekarskimi. Zastanawiam sie od czego zacząć opowieści i pomyślałam,ze opisze na początek przypadek beznadziejny jaki udało sie pijawkom pokonać.Rodzina mocno starszej kobiety zaprosiła mnie,żebym ratowała nogę ich mamy która była umęczona miażdżycą.Miała ta kobieta tylko jedną noge,bo druga była już amputowana powyżej kolana pare lat wcześniej.W skrócie tylko napisze,ze udało sie chociaż było ciężko,ale nie o tym chciałam opowiedzieć.Chciałam napisać o bólach fantomowych ( potworne bóle kończny która była amputowana i której już nie było ).Dało się je znosic tylko po podaniu morfiny.Rozmawiałam z tą starsza kobieta i prosiłam,żeby mi opisała gdzie ten ból powstaje,gdzie sie zaczyna i jak ona to czuje.Opowiedziała mi,że ból zaczyna sie jakby w mózgu,schodzi w dół przez kręgosłup lędźwiowy do kikuta a następnie ściska jakby w strasznym imadle te część nogi której już nie ma...kobieta wyła z bólu i nie było znikąd żadnej pomocy oprócz coraz większych dawek morfiny. Zapytałam tej Pani czy pozwoli na to,żebym spróbowała pijawkami pomóc w usunieciu tego straszliwego bólu.Nie miałam żadnego doświadczenia w tego typu zabiegach ale przekonana empirycznie o nieprawdopodobnych możliwościach pijawek podjełam sie kompletnie bez ryzykownego zabiegu.W najgorszym razie bóle pozostałyby jak do tej pory.Zagłebiłam sie wczesniej w temacie drogi jaką ten ból wędruje i postawiłam pijawki po jednej na wyrostki sutkowate (za uszami),dwie na kregosłupie szyjnym, 4szt w odcinku kregosłupa L4-L5 oraz 4 pijawki na koncu kikuta.Efekty przeszły moje oczekiwania.Po jednym zabiegu potworny" imadłowy " ból ustąpił i poproszona pacjentka o opisanie tego co sie działo przedstawiła to tak: ból dużo lżejszy zaczynał sie w głowie i wedrował w dół jak do tej pory, a kiedy dochodził do końca kikuta to jakby rozpraszał sie w przestrzeń....." Mozna powiedziec " i po bólu" i faktycznie tak było co uważam za mistrzostwo swiata,chociaz niestety kobieta musiała brać morfine ponieważ była już od niej uzalezniona.Z tego co wiem to w mniejszych dawkach....
Dodano: 2016-09-27 21:06:13
Zapraszam osoby chcące skorzystać z zabiegów pijawkami lekarskimi do mojego gabinetu w którym przyjmuje w każdą środę po wcześniejszym ustaleniu terminu.Gabinet znaduje sie przy ulicy Szlak 26B lok.22. W inne dni tygodnia dojeżdżam,przeprowadzając zabiegi w domu pacjenta. Pijawki lekarskie Hirudo Medicinalis,które stosuje pochodzą z hodowli laboratoryjnej i posiadaja "Swiadectwo Pochodzenia" wystawione przez biofarme Bio-Gen sp Z O.O z Namysłowa.
Dodano: 2011-06-06 15:40:52
U mężczyzny z chorym kręgosłupem nastąpiła niesamowita poprawa i muszę przyznać,że sama jestem miło zaskoczona tym,że po trzech zabiegach pacjent nie odczuwa prawie bólu jedną rękę podnosi już całkowicie do góry,drugą do pasa,barki stają się bardziej ruchome,głową pacjent rusza naokoło bez bólu.Nastąpiła ogólna poprawa fizyczna i również psychiczna kiedy po trzech miesiącach bezskutecznego leczenia wraca nadzieja:):):) Przepisałam tutaj wyniki badań/rezonans magnetyczny i USG/: Na poziomie C5-C6 wypuklina tylno-pośrodkowa lateralizacja w prawo a na poziomie C6-C7 lateralizacja w lewo.Obie wypukliny z modelowaniem worka oponowego i zwężeniem otworów międzykręgowych. Dodatkowo obustronne zaciskające zapalenie torebki barku,czyli zespół zmrożonych barków...... Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tego mężczyznę to poruszał się jak kukła.Głowa na sztywnym karku,ręce wzdłuż tułowia bez mozliwości podniesienia powyżej bioder,ciągły nieustający ból barków,niemożność siedzenia.Niemożność leżenia w innej pozycji jak na plecach i też nie za długo tak,że noce były koszmarem a żołądek zaczynał się buntować po trzy miesięcznym zażywaniu ketonalu. Jestem po raz kolejny pełna uznania dla pijawek,które znowu dokonały wydawałoby się rzeczy niemożliwej......to dopiero 3 zabiegi.Po czwartym przystawieniu pijawek po dwóch dniach mężczyzna dodatkowo zaczyna ćwiczenia rehabilitacyjne co z pewnością teraz przyniesie oczekiwane skutki....
Dodano: 2011-06-06 15:40:27
Wczoraj tj.19.11 2010r po raz pierwszy postawiłam pijawki zwierzakowi i był to piesek o imieniu Maksio....jamnik.Jest chory na bliżej nieznaną chorobę i leczony był juz na różne sposoby,łacznie ze sterydami po których zrobił się grubasem. Miałam obawy jak piesek zniesie sam moment przyczepienia się pijawki,którą przystawiłam na brzuszek....byłam zdumiona!! wyglądało na to,że ta psina kompletnie nie czuła tego w sumie nie bardzo przyjemnego momentu.Leżał sobie na kolanach swojego ukochanego pana,brzuszkiem do góry i zupełnie nie zwracał uwagi na to co się dzieje.Po chwili nawet zaczął przysypiać:):)Wszyscy tzn.cała rodzina i ja bylismy tacy przejęci a Maksio leżał zachwycony.Nie tylko obawiałam się reakcji Maksia ale również nie bardzo wyobrażałam sobie jak przyczepi się sama pijawka do owłosionej skóry....to było również dla mnie wielkim zaskoczeniem jak po krótkiej chwili przyczepiła się bez problemu. Po odpadnięciu pijawki Maksio wylizywał sobie rankę z której po 10 minutach krew przestała się lać.... W niedługim czasie utworzę nową zakładkę gdzie umieszczę zdjęcia z tego zabiegu oraz zdjęcia jakie przysłała mi Fundacja "Pegasus" z zabiegu przystawiania pijawek koniowi.Zabieg na koniu skończył się niesamowitym sukcesem co jest udokumentowane również zdjęciem.... To wszystko przechodzi moje wyobrażenia o sile natury.... Wieczorem zadzwonię do właścicieli mojego "nowego pacjenta Maksia",żeby zapytać jak się czuje i nie omieszkam zamieścić tutaj informacji......... Jeżeli pisze o zwierzakach na których stawia sie w tej chwili pijawki to muszę również napisać,że żrebaczek Agnieszka z Fundacji Pegasus już dostał na swoje chore stawy pierwszą partię pijawek i za dwa dni będzie następny zabieg i kolejne i będę dostawała informacje o postępach w jego leczeniu pijawkami....trzymam kciuki za te zwierzaki i mam nadzieje,że wrócą do zdrowia tak jak wielu,wielu moich pacjentów.....
Dodano: 2010-12-13 00:31:05
Z wielką radością donoszę,że żrebaczek z Fundacji"Pegasus" o imieniu Agnieszka leczony pijawkami,które otrzymała w ramach pomocy z Bio-Genu i mówiąc nieskromnie przy mojej pomocy jeżeli chodzi o sposób przeprowadzania terapii zaczęła samodzielnie wstawać....to WIELKI SUKCES!!!! Byłam pewna,że pijawki które niejednokrotnie dokonują cudów u ludzi musiały pomóc temu żrebaczkowi.Jeżeli pijawki pomagaja ludzim to dlaczego miałyby nie pomóc swojemu krewniakowi-zwierzakowi:)
Dodano: 2010-12-11 00:49:04
Jeżeli chodzi o Maksia to tydzień temu byłam w domu gdzie mieszka ze swoimi właścicielami i postawiliśmy jeszcze jedna pijawkę na brzuszek...po pierwszej oczy przestały go swędzieć,boki ciała również,ale łapki jeszcze mu dokuczały.Mam nadzieje,że po drugim zabiegu będzie wszystko dobrze. Stawiałam też pijawki sportowcowi,który miał kontuzję stawu skokowego i krwiaki.Po przystawieniu pijawek po dwóch dniach krwiaki bardzo znacznie się zmniejszyły i o to chodzi,żeby sportowiec szybko wrócił do pełnej sprawności. Przystawiałam pijawki mężczyznie,który ma uszkodzony kręgosłup i przez trzy miesiace nie przespał ani jednej nocy bez bólu.Ketanol zazywa na okrągło.Już po pierwszych sześciu pijawkach poczuł dużą ulgę,noc przespał spokojnie i jak do tej pory nie musiał zazywać środków przeciwbólowych.Czasami jest i tak,że po pierwszym zabiegu jest już widoczna poprawa.Bedziemy stawiali dalej pijawki na ten kręgosłup i jestem dobrej mysli.Lekarz ortopeda którego pytalismy o zgodę na te zabiegi madrze odpowiedział,że nic na ten temat nie wie i nie jest ani "za" ani "przeciw".....i tak jest dobrze,tym bardziej,że nigdy nie odstawia sie zadnych leków w trakcie hirudoterapii,bo jedno drugiemu nie przeszkadza....
Dodano: 2010-11-18 22:49:30
Ostatnio przeczytałam na Interii prośbę o pomoc dla żrebaczka o imieniu Agnieszka.Fundacja "Pegasus" ratująca konie przed śmiercią i w chorobie zmaga się z jakimś problemem w obrębie stawów tego małego konika....wygląda na to,że antybiotyki nie dały rady.... Hodowla labolatoryjna pijawek lekarskich,których używam do leczenia moich pacjentów przyłączyła się do tej pomocy i otrzymaliśmy podziękowania na stronie tej Fundacji z czego jestem bardzo dumna..... http://www.konie-pegasus.pl/blog/pomogli/hirudoterapia
Dodano: 2010-10-26 14:04:28
Ostatnio miałam zabiegi u młodych osób z problemami laryngologicznymi....zatoki,zapalenia uszu,uciążliwe chrypki,powtarzające się stany zapalne krtani i tchawicy. Hirudozwiązki świetnie i w mirę szybko radzą sobie z tymi problemami o czym Państwu donoszę:) Chciałam również pochwalić pijawki za to,że usunęły młodej kobiecie chorobę skóry rąk i nóg...cierpiała na nią przez lata i żadne leczenie nawet sterydami nie pomagało.... Kobiecie chorej na czerwienicę również nasze pierścienice bardzo pomogły i czuje się o dużo,duzo lepiej.... I jeszcze jeden nowy przypadek dający dowód na zbawienne działanie pijawek.Kobieta z niedrożnymi kanalikami łzowymi,która już była umówiona na bolesny zabieg ich udrażniania gdzieś na Śląsku nie musi już tam jechać:):) Są to nowe przypadki z którymi miałam do czynienia.....
Dodano: 2009-10-29 08:50:07
30.10.2009/piątek/ w TVP2 o godz.19-tej będzie emitowany program Beaty Pawlikowskiej pt;" Zagadkowa Blondynka" do którego zostałam zaproszona razem z pijawkami:)Można zobaczyć jak przystawiam pijawki Rudiemu Szubertowi...program przedstawia między innymi ciekawostki przyrodnicze. Powtórka tego programu będzie 4.11/środa/ o godz.15:30 na TVP2
Dodano: 2009-08-28 13:54:26
Nie zamieszczałam nowych wiadomości ponieważ w zasadzie dolegliwości jakie leczę pijawkami powtarzają się...dwa tygodnie temu jednak sama bardzo rozchorowałam się na zapalenie korzonków nerwowych.Ból jest to niesamowity, uniemożliwiający normalne życie.Nie można ani chodzić ani siedzieć ani w żadnej pozycji leżeć...po nieprzespanej nocy postanowiłam nad ranem postawić sobie na dół pleców tam gdzie czułam największy ból 9 pijawek...ponieważ nie mogłam się ruszać więc pomagał mi w przystawianiu mój syn. Po odpadnięciu pijawek opatuliłam się położyłam do łóżka.Moje pijawki miały okazję do zaprezentowania swojej mocy.... Następna noc była już nocą normalnie przespaną,ból ustępował pomalutku i konsekwentnie.Po dwóch dniach mogłam już normalnie chodzić, spać i jeszcze tylko dłuższe siedzenie sprawiało mi trudności...następny zabieg przystawiania pijawek zrobiłam po 4-rech dniach...w tym czasie zażywałam vit.B compleks i grzałam w nocy krzyze poduszką elektryczną.Po tygodniu wróciłam już całkowicie do zdrowia... Jest to dowód na siłę hirudozwiązków,które w 7 dni pokonały chorobę jaka ciągnie się podobno czasami nawet przez tygodnie i wymaga przyjmowania bolesnych zastrzyków. Ostatecznie jeszcze przystawiłam po raz trzeci pijawki i na tym zakończyłam kurację. Z tą chorobą zetknęłam się po raz pierwszy i chociaż było to bolesne doświadczenie,ale osobiście mogłam się przyglądać jej ustępowaniu.
Dodano: 2009-06-24 11:18:15
Założyłam zakładkę "Aktualności" z myślą o osobach,które szukają jak najwięcej informacji o hirudoterapii.Ponieważ,posiadam pewne doświadczenie,więc chciałam się podzielić moimi spostrzeżeniami. Choroby z jakimi się spotykam na ogół powtarzają się i chciałam poinformować ile mniej więcej czasu potrzebowały hirudozwiązki,które dzięki pijawkom znalazły się w organizmie moich pacjentów żeby były odczuwalne skutki ich działania. 1) młoda kobieta z bardzo silnymi bólami przed okresem i ogromnymi skrzepami w czasie jego trwania po trzech zbiegach pozbyła się całkowicie dolegliwości,które ześniej nawet po urodzeniu dziecka nie ustąpiły 2) dwie kobiety z Policystycznym Zespołem Jajników zaczęły regularnie miesiączkować po 5-tym zabiegu.Wszystkich zabiegów musi być jednak od 9-12-tu 3) osoby z rwą kulszową po zaaplikowaniu pijawek wzdłuż nerwu kulszowego powróciły do zdrowia 4) 4-5 zabiegów usuwa migreny...ale ilość zabiegów może być większa w zależności od czasu trwania choroby... 5) bóle kolan ustępują czasami nawet po jednym zabiegu,ale w zalezności od długości trwania choroby trzeba wykonać ich więcej 6) bóle stawów na ogół przechodzą po trzech zabiegach,ale też czasami należy wykonać ich więcej 7) trądzik na ogół zostaje "pokonany"po 4-rech zabiegach 8) kobiety w okresie klimakterium które dręczą "uderzenia gorąca" oraz inne dolegliwości zwiazne z tym okresem życia,powinny poddać się tzw.kuracji odmładzającej-hirudokompleksoterapii,której skutkiem jest ustąpienie nieprzyjemnych dolegliwości,poprawa nastroju,wyrównanie ciśnienia i dużo lepszy komfort życia 9) 7 zabiegów skutecznie usunęło silne nerwobóle które wystąpiły jako powikłanie po półpaścu a pierwsze odczuwalne efekty działania hirudozwiązków były już po drugim zabiegu. 10) na koniec żylaki.....kuracja niestety długa,bo i proces powstawania żylaków jest długi a pierwsze objawy często niezauważalne lub lekceważone... Jestem jeszcze w trakcie leczenia nowej przypadłości(migotanie zastawek),ale nie chcę się wypowiadać o końcowym rezultacie..... Przytoczyłam Państwu parę przykładów chorób z którymi najczęściej się spotykam. Będę w tej zakładce informowała o rezultatach leczenia pijawkami nowych chorób z jakimi przyjdzie mi się z pewnością zmierzyć.... Nadal twierdzę,że PIJAWKI TO PRAWDZIWY CUD NATURY Największym osiągnięciem w mojej praktyce jest uratowanie nogi,która była przeznaczona do amputacji.Kobieta została zarażona w trakcie operacji ortopedycznej gronkowcem złocistym typu MRSA,który jest oporny na wszelkiego rodzaju antybiotyki...kości,które były już przegniłe odbudowują się,stan zapalny już po pierwszych zabiegach ustąpił....kobieta mogła odstawić kule bez których wcześniej nie mogła sie poruszać, Na dzień dzisiejszy funkcjonuje jako zdrowy człowiek,ale jednak jeszcze do całkowitego zakończenia kuracji trzeba poczekać.Co drugi miesiąc przystawiamy nadal pijawki,obserwujemy nogę....czekamy do całkowitego wypełnienia kości i do całkowitego zarośnięcia się rany,która była ogromna,zaropiała a wokół niej widoczne efekty silnego stanu zapalnego.... Tak jak pisałam nie jest to jeszcze kuracja całkowicie zakończona,ale przy naturalnym leczeniu tak ciężkiego schorzenia musi to potrwać....












pegasus